Strony

niedziela, 29 października 2017

Październikowe wyzwanie fotograficzne...dzień dwudziesty dziewiąty...dzień trzydziesty...dzień trzydziesty pierwszy...

Drzewa
W lesie rosły drzewa, wszystkie były piękne oprócz jednego.
To jedno Drzewo miało zniszczone liście, a pozostałe drzewa były piękne.
Każdy z niego się śmiał,
ale pewnego ranka coś się zmieniło.
Drzewo ożyło.
Wtedy każdy, kto obrażał Drzewo, był pełen podziwu.
I Wkrótce Drzewo stało się najładniejsze w lesie                  Dawid Bunikowski

Kwiaty
Kwiaty są jak wiersze, to poezja ziemi, zakochana jestem w niej po same uszy,
napisane barwą, zawsze w tle zieleni, dostarczają zmysłom najpiękniejszych wzruszeń... Autor nieznany
Z góry
Wreszcie najwspanialszy moment w każdej wspinaczce. Chwila, kiedy od szczytu dzieli mnie już tylko kilka kroków, kiedy wiem, ze już nic nie stanie mi na przeszkodzie, kiedy wiem, że zwyciężyłem...               Jerzy Kukuczka
Na koniec serii; takie wspomnienie z wakacji, kiedy stanęłam na dachu Manitoulin Island.

Cieszę się, że ukończyłam serię. Praca nad nią dała mi mnóstwo satysfakcji. Zdjęcia może nie są udane, ale na moment ich publikacji "at hoc" wyrażały moje uczucia i myśli.

środa, 25 października 2017

Październikowe wyzwanie fotograficzne...dzień dwudziesty piąty...dzień dwudziesty szósty...dzień dwudziesty siódmy...dzień dwudziesty ósmy...

Ruch
Ruch - zmiana położenia ciała odbywająca się w czasie względem określonego układu odniesienia uznanego za nieruchomy.  
Ulica o poranku w Toronto.
Z każdego wyjazdu staram się przywieźć kilka zdjęć, przedstawiających właśnie ulicę, zwykłych ludzi, ich zachowania, codzienne życie i emocje. Są one dla mnie równie ważne jak fotografie krajobrazu i architektury.

Uśmiech
Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat.     Janusz Korczak 
 Każda aktywność Kuby związana z żeglarstwem wywołuje u niego radość.

 Światło
Kocham cię, światło! Na moje źrenice, zlewasz się falą; nurzam się w niej, tonę,
oczy ku tobie wznoszę roztęsknione, na twej jasności promienną mgławicę... Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Ja
Jedni mają stada owiec,
drudzy mają odrzutowiec
albo nawet i parowiec,
albo nie wiem co.
Ja mam dużo myśli w głowie.
O!                                       Joanna Papuzińska
Rzadko występuję jako fotografowany obiekt. Po prostu nie lubię?
Prawie zawsze po drugiej stronie obiektywu.

niedziela, 22 października 2017

Październikowe wyzwania fotograficzne...dzień dwudziesty drugi...dzień dwudziesty trzeci...dzień dwudziesty czwarty...

Ulubione
Przyjemność, jaką czerpiemy z podróżowania być może jest zależna od stanu umysłu, w jakim podróżujemy niż kierunku, do którego zmierzamy.              Alain de Botton
Podróże, dalekie, najchętniej do Azji.
Tam zawsze chce się wracać.
 
Ciepło
Określenie „kapłanka domowego ogniska” straciło w dzisiejszych czasach sporo na znaczeniu. W dobie równouprawnienia oczekujemy od mężczyzn, że będą opiekowali się domem i dbali o niego na równi z nami. Jest to jak najbardziej słuszne, jednak nikt nie potrafi nadać przedmiotom takiego ciepła jak kobieta. Mężczyzna buduje dom, ale to my go tworzymy. Nasza energia wypełnia przestrzeń, daje jej siłę i życie. Zapach domowego jedzenia, suszona lawenda w szafie i garderobie, kwiaty na toaletce, aromatyczna świeca na biurku… To my tworzymy domowe ciepło i piękno wokół nas. Potrafimy zaczarować martwą przestrzeń i tchnąć w nią życie. Upiększamy świat. Wiemy, jak tchnąć w niego ducha. To jest nasze powołanie. Tak się wyraża nasza kobieca mistyka...            Agnieszka Maciąg
Jak to dobrze, że w domu jest kominek i można ogrzać przemoczone stopy po dżdżystym dniu.

Zabawa
Czym jest dziecko […]? Czym jest ta połowa ludzkości, żyjąca razem i obok nas w tragicznym rozdwojeniu? Nakładamy na nią brzemię obowiązków jutrzejszego człowieka, nie dając żadnego z praw człowieka dzisiejszego...      Janusz Korczak
 Fan Yu-Gi-Oh! i ogromna kolekcja kart.

czwartek, 19 października 2017

Październikowe wyzwania fotograficzne...dzień dziewiętnasty...dzień dwudziesty...dzień dwudziesty pierwszy...

Wyjątkowe
Wyjątkowe, bo wykonane przez mojego syna. Wyjątkowe, bo konkursowe. Wyjątkowe, bo wyróżnione w wojewódzkim konkursie "Jesień w obiektywie" organizowanym przez SP nr 11 "Modrzejów" w Sosnowcu.

Rano
Poranne czytanie akt, przed wyjściem w teren. Rytuał.
A w terenie mgła, tylko mgła.

Śniadanie


Płatki jaglane z jagodami i tahiną. Bardzo smaczne, ale zdjęcie nie wyszło :-(

poniedziałek, 16 października 2017

Październikowe wyzwania fotograficzne...dzień szesnasty...dzień siedemnasty...dzień osiemnasty...


Temat dowolny
Woda - taka cicha,
Jak sen...
Wiatr - lekuchno wzdycha,
Jak sen...
Łódka - tak ucieka,
Jak sen...
Myśl - taka daleka,
Jak sen...              Maria Konopnicka
Przez cały weekend byliśmy nad jeziorem.

Spacer
Czerwone, złote, brązowe,
liście jak z bajki kolorowe,
płyną na wietrze jesiennym,
a za oknem świat taki senny...    Droń
Park Chorzowski jesienią wygląda naprawdę pięknie, zwłaszcza o poranku.

Rodzina
Jaka moja jest rodzina?
Całkiem zgrana to drużyna.
Każdy ma jakiegoś fioła,
zakręcony jest jak pszczoła.
Matka zdjęcia, ojciec podróże,
syn żegluje nie najgorzej.

Nikt na miejscu nie usiedzi,
już dziwią się sąsiedzi.
Rower, basen albo góry,
nam nie straszny dzień ponury.

Kino, wspinaczka albo bieganie,
nie wiele czasu nam zostanie.
Perfekcja jednak to nasz przydomek,
Nic nie dzieje się na ostatni moment.            Moje

Czas spędzony z rodziną jest nie do przecenienia.
Odkąd zaczęliśmy realizować marzenie "pięć kontynentów, w pięć lat", zawsze wyjeżdżamy razem, wszędzie.

piątek, 13 października 2017

Październikowe wyzwania fotograficzne...dzień trzynasty...dzień czternasty...dzień piętnasty

Szczegół
Przyleciał znad mazurskich łąk,
Tłuściutki, okrąglutki bąk.
Miękki, pluszowy miał kubraczek,
A na nim żółto-czarny szlaczek...          Hanna Niewiadomska
Pokryty pyłkiem, jesienny trzmiel ziemny, na płatkach chryzantemy.
Kolory
Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,
Kojąc w twym słabym sercu, codzienne zgryzoty...           Tadeusz Wywrocki
I tym razem miałam inną koncepcję na interpretację tematu, można powiedzieć studyjną. Jednakże jest jesień która sama zmienia pomysły. O złotej godzinie, udało mi się ujrzeć coś takiego.
Słońce potrafi namalować cuda, poniżej inna interpretacja:


Przytulnie
Lubię cię przytulać
mięciutki jesteś jak puszek,
wręcz cudowna chwila
gdy dotykasz mój brzuszek,
czuję przypływ gorąca
wije się po moim ciele,
jak ciepły promień słońca
ach mój słodki aniele,
jesteś mi bardzo bliski
kiedy leżę w łóżeczku
z tobą płynę w piękne sny
mój najmilszy....                Autor nieznany/Isana
Jedna z kolekcji przytulanek mojego syna.

wtorek, 10 października 2017

Październikowe wyzwania fotograficzne...dzień dziesiąty...dzień jedenasty...dzień dwunasty

Las
On, co się z szumem chwieje
lub śpi w milczeniu drzew:
ze skrzydeł swoich sieje
wieczystej ciszy siew.           Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Lubię las i jego zakamarki, dlatego przedstawiając temat dzisiejszego dnia stworzyłam malutki kolaż.

Zapach jesieni
Z kuchni aromat leśny:
Kipi we wrzątku igliwie.
Ten wywar sam wymyśliłem:
Bór wre w złocistej oliwie.       Julian Tuwim
Woń suszonych grzybów jesienią, zapach gotowanej wigilijnej zupy grzybowej, to zapach domu jaki zapamiętałam z dzieciństwa.

Dłonie
Spracowane ludzkie dłonie, każdego dnia noszą, pielęgnują, zamiatają ulice, przytulają, gratulują, biją i wychwalają Boga...
Malują krajobrazy. Krajobrazy ludzkiego życia.
Ukazują wszystko, nie kryją niczego.
Są mapą tego, co było...
Zupełnie bezinteresownie.
Bo przecież dłonie są najpiękniejszymi krajobrazami SERCA...   Mego
Fragment wiersza, na wstępie zastępuje jakikolwiek komentarz.

sobota, 7 października 2017

Październikowe wyzwania fotograficzne...dzień siódmy...ósmy...dziewiąty...

Klimat
Tak to już jesień.
Moja ulica została samotna.
O poranku odpłynął papierowy statek.
Przed burzą musi zdążyć na święto ,
wieczornych ognisk.
Tak to już jesień.         Jorg-Wolf
W sumie to miałam inny pomysł na interpretację tematu, ale skoro orkan Ksawery przechodził nad Polską, silny huraganowy o sile ponad 120 km/h, łamiący drzewa, nie mogłam inaczej.

Przyjemności
Małe grzeszki
Kawa ze śmietanką
Czasem cappuccino
Lubię czarną i bez cukru
Kilka małych grzeszków
Garść orzeszków...                    Autor nieznany/wiola115

Takie moje małe grzeszki na śniadanie...
Podano carpaccio wołowe, z rukolą, pomidorkami cherry, jabłuszkami kaparowymi, parmezanem i kroplą oliwy z oliwek.
Mnóstwo białka, mało kalorii.
I na deser:

Złota jesień
Liście się czerwienią
Na krzewach i drzewach.
Tak w słońcu się mienią,
Spadając jak z nieba.

Jesień na ziemi
Układa kobierce,
Aż w oczach się mieni,
Tak piękne są wielce...        Autor nieznany/Margarit
Bardzo trudno tej jesieni o typowo złote widoki, ciągle mży, ciągle wieje, wciąż szaro, zimno i smutno. Udało się jednak w ubiegły weekend wyhaczyć taki.

środa, 4 października 2017

Październikowe wyzwania fotograficzne...dzień czwarty...piąty...szósty...

Liście
Gdzie ty jesteś, jesieni?
Tu jestem.
W suchych liściach
lecących z szelestem,
w barwnych liściach,
czerwonych i złotych,
co nad ziemią się kładą pokotem.                     Hanna Zdzitowiecka

Taka moja fotograficzno-liryczna interpretacja liści.

Jesienne dary  
Wrzos ma taki wdzięk nieświetny, niepozorny. Cieniutki, skromniutki, bez blasków, barw, form okazałych, taka gałązka koralowa, osypana drobniutkim kwieciem, łagodnej barwy, a kształtów nadzwyczaj ślicznych, gdy się im przyjrzeć uważnie!              Maria Rodziewiczówna

Bardzo lubię wrzosy i wrzośce, są piękne, delikatne i ulotne jak opadające jesienne liście.

W domu
Kochasz ty do, rodzinny dom,
Co w letnią noc, skroś srebrnej mgły,
Szumem swych lip wtórzy twym snom,
A ciszą są koi twe łzy?               Maria Konopnicka
Październik to także czas intensywnej jesiennej nauki. Nie ma czasu na zabawę, trzeba brnąć poprzez zadania w papierowych podręcznikach i wcale nie łatwych interaktywnych pomocach dydaktycznych. W klasie wyścig szczurów trwa. Licznik cały czas bije.
 

niedziela, 1 października 2017

Październikowe wyzwanie fotograficzne... dzień pierwszy...drugi...trzeci...


Kilka dni temu na blogu Beaty (http://bekografia.blogspot.com) pojawiło się wyzwanie fotograficzne październikowe wyzwanie fotograficzne.

 
Według założeń Beaty oraz moich postanowień przez cały październik, będę umieszczać jedno zdjęcie według listy, z opisem:

Październikowe wyzwanie fotograficzne 2017 
Październik jest bardzo różnorodny, z jednej strony kolorowy (złota jesień), z drugiej da się już zauważyć wyraźne ochłodzenie a i godzin słonecznych ubywa. Zaczyna się czas zadumy i nostalgii.  W październiku urodziło się trzech z moich chłopców.

Za oknem
...W parapet wcięte poduszki
i oczy złaknione wrażeń
zbierają życia okruszki
nie mając już własnych marzeń...      Autor nieznany/Lilka_Laszczyk

To jeden z moich kotów - Gines.
Nie uwierzycie, ale koty też witają i to jak; zawsze gdy wracam do domu trzymają wartę na oknie i jeden poprzez drugiego chcą mnie przywitać.
Czarny kot też tam był, ale, że jest ciałem doskonale czarnym, znakomicie wchłonął całe światło.
Tutaj widać zarys soczyście żółtych oczu (poza konkursem):

Obiad
Właściwe odżywianie będzie medycyną jutra.    L. L. Pauling – laureat nagrody Nobla
Co podać na obiad w niedzielę? Jesienny, delikatny krem dyniowy z pestkami dyni i szafranem.
Z imbirem bardzo rozgrzewająca, niezwykle sycąca zupa i... mało kaloryczna.
Tutaj wersja przygotowana i podana przez mojego męża.

Deszcz

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,

Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...        Leopold Staff
W pewien jeszcze letni dzień zastał mnie w samochodzie deszcz...
A zapowiadał się tak: