Strony

piątek, 29 kwietnia 2016

Konkurs Przyrodniczy...

28 kwietnia odbył się w szkole Konkurs Przyrodniczy dla klas drugich.
Archiwum własne
Kuba stwierdził rano, że się zawodów bardzo obawia, bo dość dużo materiału miał do powtórzenia
i nie mało do przyswojenia, między innymi:
1. Rodzaje krajobrazów Polski i ich charakterystyczne cechy.
2. Pogoda- jej składniki, sposoby badania, obieg wody w przyrodzie.
3. Las i łąka- warstwy lasu, budowa drzewa i kwiatu, mieszkańcy lasów i łąk oraz roślinność, która tam rośnie.
4. Źródła energii i jej wykorzystanie.
5. Sposoby dbania zdrowie.
Losowanie składu drużyny (mieszanej z obu klas) wypadło jednak pomyślnie.
Na tyle pomyślnie, że po zaciętej walce, rzutem na taśmę drużyna Kuby, w składzie: Borys, Miłek, Olek, Kuba, wygrała! Gratulacje!
Archiwum własne
Tutaj link do szkolnej relacji z przebiegu zawodów.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Hanguk 대한민국. Przygotowania...

Już za tydzień wyjeżdżamy na Wielką Majówkę. Póki co, będzie to nasza najodleglejsza wyprawa
i to w pełnym trzyosobowym składzie.
Archiwum własne
Jako, że wiele najbliższych nam osób jest ciekawych kulisów wyjazdu - bez biura podróży
i towarzyszącego nam przewodnika. Pierwszą część relacji zacznę od opisu genezy i faz przygotowań. Mam także nadzieję, że nie będzie to ostatni mój wpis, nadzieję, że większą część planu, mimo dość napiętego kalendarza uda nam się zrealizować i że żadnych  wpadek "po drodze"  nie będzie.
Archiwum własne

To, że wybieramy się do Korei Południowej, inaczej Republiki Korei, to absolutne dzieło przypadku, podyktowane "atrakcyjną" (naszym zdaniem), ceną lotu. 
Od początku plan przewidywał jedynie orientacyjną datę wyjazdu (okolice weekendu majowego), zakres kwotowy całego przedsięwzięcia do 10.000 PLN oraz udział pełnego składu naszej rodziny.
Śledząc informacje na stronach typu Fly4free  i innych, analizowaliśmy: Islandię, Peru z Boliwią, Panamę, Meksyk, Kanadę, Tajlandię i wiele, wiele, innych. Nie tym razem, choć na pewno nadejdzie i na nie odpowiedni czas.
W pewnym momencie gdzieś na początku marca pojawiła się oferta linii lotniczych Qatar Airways, na lot do Seulu, za około 1.500,-zł/od osoby, w dwie strony, właśnie w oczekiwanym przez nas terminie. Nie zastanawiając się już dłużej lot został zarezerwowany.

Tak więc:
01.05. QR 264 WAW-DOH    10.50 - 17.35
02.05. QR 858 DOH-ICN       02.25 - 17.00

09.05. QR 859 ICN-DOH       01.20 - 05.05
09.05. QR 259 DOH-WAW    08.15 - 13.15.
I wtedy to było, tyle.

Mając już wyznaczone ramy czasowe, zaczęliśmy na poważnie ustalać niezbędne szczegóły i plan wyprawy.
W pierwszej kolejności plan przewidywał pobyt jedynie w Seulu, jednak w miarę lektury dziesiątek blogów, relacji i fotorelacji, porad i ciekawostek, następowały modyfikacje, wariacje i uzupełnienia naszej podróży. Ostatecznie powstała  wersja, która w naszej ocenie powinna być w miarę urozmaicona i w miarę przystępna cenowo.

Układając plan podróży nie dotarliśmy do żadnego przewodnika po Korei w języku polskim, nabyliśmy więc, bardzo godny polecenia anglojęzyczny serii Lonely Planet.

Nie uprzedzając faktów, dalsze szczegóły wyprawy, będę w miarę możliwości, zamieszczać tutaj na blogu.
Parafrazując słowa, mistrza Barei:
To jest wyprawa na miarę naszych możliwości. My tą wyprawą otworzymy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasza wyprawa, przez nas ułożona, i to nie jest nasze ostatnie słowo!

O stanie nieruchomości, raz jeszcze...

Treści poniżej zawarte, są moimi osobistymi przemyśleniami, opartymi na dwudziestoletnim doświadczeniu i praktyce w zawodzie rzeczoznawcy majątkowego i biegłego sądowego.

Pojęcie stanu nieruchomości, zostało zdefiniowane w art. 4 pkt. 17, ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (ostatni tekst jednolity z dnia 30 października 2015r. Dz. U. z 2015r. poz. 1774):
"Ilekroć w ustawie jest mowa o:  stanie nieruchomości - należy przez to rozumieć stan zagospodarowania, stan prawny, stan techniczno-użytkowy, stopień wyposażenia w urządzenia infrastruktury technicznej, a także stan otoczenia nieruchomości, w tym wielkość, charakter i stopień zurbanizowania miejscowości, w której nieruchomość jest położona".

Stan prawny nieruchomości jest ogółem praw zarówno o charakterze rzeczowym jak i obligatoryjnym przysługującym w stosunku do danej nieruchomości. I choć określenie stanu prawnego nieruchomości jest jednym z najważniejszych etapów poprzedzających proces wyceny nieruchomości, to w dzisiejszym wpisie nie będę się tym stanem zajmować .
Chciałabym dotknąć problemu pojawiającego się, przy określaniu stanu techniczno-użytkowego, stanu otoczenia itp., problemu, kiedy w procesie wyceny stan nieruchomości należy analizować, na datę wcześniejszą, dużo wcześniejszą (np. na dzień „dekretu Bieruta" z 1945), niż data wyceny
a ceny ustalać na datę aktualną w dniu sporządzenia wyceny
Pierwszym problemem jest brak możliwości jednoznacznego opisu stanu, z powodu braku możliwości dokonania oględzin, w przeszłym czasie. Tutaj jednak pomocne okazują się archiwalne fotografie nieruchomości, przesłuchania świadków i inne  materiały dowodowe gromadzone w aktach sprawy przez sądy powszechne.
Archiwum własne, zdjęcie by Kuba

Drugim z kolei, i to trudniejszym jest uwzględnienie stopnia wyposażenia w urządzenia infrastruktury technicznej a także stanu otoczenia w procesie wyceny.

Załóżmy następujący przypadek: W dniu utraty prawa własności nieruchomości, z mocy dekretu Bieruta w 1945r. nieruchomość zabudowana była budynkiem mieszkalnym, znajdowała się w dobrym stanie technicznym (bowiem rok budowy budynku to 1938), wyposażona była we wszystkie możliwie w tamtych czasach urządzenia infrastruktury technicznej (miała doprowadzoną energię elektryczną i wodę) a w budynku zlokalizowana była łazienka a ścieki odprowadzane były do osadnika. Nieruchomość położona była przy głównej utwardzonej ulicy, w centrum dużej wsi,  obok nieruchomości znajdowała się szkoła, posterunek straży pożarnej, znajdował się sklep. W sąsiedztwie mieszkał felczer.
Dzisiaj, w następstwie naturalnych procesów rozwojowych, wieś została "wchłonięta" do większego miasta, stanowiąc jego peryferyjną dzielnicę. Jednakże wszystkie tereny dzielnicy posiadają kanalizacje sanitarną, deszczową, gazociąg, światłowody i inne zdobycze techniki.
W dzielnicy wybudowano dużo obiektów o charakterze rezydencjalnym oraz nowoczesne osiedla domków jednorodzinnych. Zachowały się jednak i domy przedwojenne, w większości przebudowane i zmodernizowane. Zniknął jednak całkowicie rolniczy charakter miejscowości, praktycznie wszystkie zabudowania zagrodowe zostały wyburzone albo przekształcone na inne nie rolnicze funkcje.
Nowoczesna na tamte czasy nieruchomość  z punktu widzenia dzisiejszych realiów wypadłaby raczej słabo. 
Archiwum własne, zdjęcie by Kuba
Zmiany, które nastąpiły są wynikiem naturalnych procesów urbanizacyjnych i nastąpiłyby one również, gdyby poprzedni właściciel nie utracił własności nieruchomości. Zwłaszcza, że poprzedni właściciel do dnia utraty prawa własności, dochował wszelkich możliwych starań aby nieruchomość, którą utracił utrzymywać w najlepszym w owych czasach standardach wyposażenia.
Należy pamiętać, że odszkodowanie powinno być równe kwocie jaką poprzedni właściciel nieruchomości mógłby obecnie uzyskać za nią na rynku, gdyby dawniej nie odebrano mu własności tej nieruchomości. 
Oczywistym zatem jest, że przy określeniu wartości nieruchomości do ustalenia odszkodowania, celem osiągnięcia stanów porównywalnych, należy poszukiwać transakcji nieruchomościami podobnymi położonymi w obecnym otoczeniu nieruchomości wycenianej, przy założeniu dobrych stanów technicznych budynków, z pełnym wyposażeniem w urządzenia infrastruktury technicznej, przy założeniu obecnej intensywności wykorzystania terenu. Założenia takie potwierdza wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2013 roku V CSK 81/13:  
"Stan nieruchomości, to taki stan który obejmuje nie tylko parametry fizyczne lub geodezyjne danej nieruchomości (np. jej powierzchnię, infrastrukturę), lecz także samo jej funkcjonalne przeznaczenie społeczno - gospodarcze, w dniu jej wywłaszczenia".
Należy tutaj również pamiętać, o zasadzie wynikającej z art. 363 par 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks Cywilny (ostatni tekst jednolity z dnia 17 lutego 2016r. Dz.U z 2016r., poz. 380):
"Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili".
Kwota odszkodowania musi uwzględniać siłę nabywczą pieniądza, w którym wyrażone jest odszkodowanie. Ponieważ w rozpatrywanym przypadku nie zachodzą te szczególne okoliczności,
o których mowa w art. 363.2 Kodeksu Cywilnego, oczywistym jest będąc w zgodzie  z tym przepisem w procesie wyceny przyjmować ceny aktualne (na dzień ustalenia odszkodowania) możliwe do uzyskania na rynku na nieruchomości podobne.


Tak samo należy spojrzeć na nieruchomość, przy ustalaniu przeznaczenia nieruchomości, będącej przedmiotem wyceny do ustalenia wysokości odszkodowania.
Przeznaczenie nie jest uzależnione  od tego, kto jest właścicielem nieruchomości, ale od tego jakie są potrzeby rozwojowe gminy.
Gdyby poprzedni właściciel nie utracił własności nieruchomości, przeznaczenie byłoby obecnie takie jakie wynika z obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy. Tak więc, przy założeniu, że odszkodowanie powinno być równe kwocie jaką poprzedni właściciel nieruchomości mógłby obecnie uzyskać za nią na rynku, gdyby dawniej nie odebrano mu własności tej nieruchomości, najwłaściwszy jest pogląd, że przy określaniu wartości dla celów odszkodowania, należy przyjmować ich aktualne przeznaczenie (z dnia ustalenia odszkodowania). 
Istnieje jednak orzecznictwo, które przesądza odmiennie, np. zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi -
I Wydział Cywilny z dnia 22 lipca 2015r. I ACa 130/15:

"Skoro zatem będąca przedmiotem sporu nieruchomość w dacie wywłaszczenia była nieruchomością rolną, a taki charakter zachowywała jeszcze w latach 2005 - 2006 i nigdy nie była faktycznie wykorzystywana na cele określone w orzeczeniu
o wywłaszczeniu to trudno uznać, by późniejsza zmiana przeznaczenia i nakłady dokonane bez udziału powodów miały rzutować na wysokość odszkodowania dochodzonego w niniejszym sporze".

Ale również i takie:
"Przy rozstrzyganiu tego rodzaju spraw konieczne jest zachowanie daleko idącej elastyczności oraz unikanie wszelkiej szablonowości... Ustalenie odszkodowania nie może bowiem powodować, albo pokrzywdzenia, albo bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego" - wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - I Wydział Cywilny z dnia 19 listopada 2015r.  I ACa  619/15.

sobota, 23 kwietnia 2016

Matematyczna pisanka...

W marcu w związku ze "Światowymi Urodzinami Liczby Pi" (obchodzonymi 14 marca), Kubuś przygotował w ramach swojej szkoły pracę na konkurs plastyczno-matematyczny organizowany przez Zespół Szkół nr 1 w Sosnowcu, pod nazwą "Matematyczna Pisanka".

Po długich oczekiwaniach, przyszły nieoczekiwane wyniki, Kuba wygrał w swojej kategorii
wiekowej. Ogromne gratulacje!

 

Z nieznanych powodów, karta pamięci, na której znajdowały się zdjęcia, z przygotowań, jak i samego efektu końcowego wykonanego projektu, uległa uszkodzeniu, tak, że nic nie na się z niej wyciągnąć.
A praca rzeczywiście udana.
Kilka zdjęć z rozdania nagród, które wykonała szkoła, inne dzieci też zostały nagrodzone. Na zdjęciu nr 2 widoczny jest fragment pracy Kuby.

niedziela, 17 kwietnia 2016

O przeznaczeniu nieruchomości, czy da się je oszukać?



Treści poniżej zawarte, są moimi osobistymi przemyśleniami, opartymi na dwudziestoletnim doświadczeniu i praktyce w zawodzie rzeczoznawcy majątkowego i biegłego sądowego.

Archiwum własne
O tym, jak określać przeznaczenie nieruchomości w procesie wyceny nieruchomości, czy to przeznaczonej do sprzedaży, czy też do określenia wartości odszkodowania, za odjęcie praw do niej, wreszcie w kontekście czynności związanych z aktualizacją opłat rocznych z tytułu użytkowania wieczystego, rozpisywano się wiele.

Jednak, chciałabym raz jeszcze podjąć próbę usystematyzowania dotychczasowej wiedzy na temat przeznaczenia nieruchomości.

W aspekcie cywilno-prawnym pojęcie przeznaczenia rzeczy, określa art. 140 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks Cywilny (ostatni tekst jednolity z dnia 17 lutego 2016r. Dz.U z 2016r. poz. 380):

„W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą”.

Jednak, na skutek odrębnych przepisów np. ustawy prawo ochrony środowiska, czy też ustawy
o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym mogą występować ograniczenia z korzystania
z rzeczy (nieruchomości).
Kluczowymi ograniczeniami są obowiązujące przepisy zawarte w aktach prawa miejscowego, czyli w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.

Zgodnie bowiem, z zapisem art. 6 ust. 2 pkt. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu
i zagospodarowaniu przestrzennym (ostatni tekst jednolity z dnia 05 lutego 2015r. Dz.U z 2015r. poz. 199):

„Każdy ma prawo, w granicach określonych ustawą, do:
1)       zagospodarowania terenu, do którego ma tytuł prawny, zgodnie z warunkami ustalonymi w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, jeżeli nie narusza to chronionego prawem interesu publicznego oraz osób trzecich”.

Natomiast zgodnie z art. 4 ust. 1 ww. ustawy:
„Ustalenie przeznaczenia terenu, rozmieszczenie inwestycji celu publicznego oraz określenie sposobów zagospodarowania i warunków zabudowy terenu następuje w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego”.

A zgodnie art. 4 ust. 2 ww. ustawy:
„W przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego określenie sposobów zagospodarowania
i warunków zabudowy terenu następuje w drodze decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, przy czym:
1) lokalizację inwestycji celu publicznego ustala się w drodze decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego;
2) sposób zagospodarowania terenu i warunki zabudowy dla innych inwestycji ustala się w drodze decyzji o warunkach zabudowy”.

Jednocześnie brzmienie art. 154 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (ostatni tekst jednolity z dnia 30 października 2015r. Dz. U. z 2015r. poz. 1774):
„2. W przypadku braku planu miejscowego przeznaczenie nieruchomości ustala się na podstawie studium uwarunkowań
i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy lub decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.
3. W przypadku braku studium lub decyzji, o których mowa w ust. 2, uwzględnia się faktyczny sposób użytkowania nieruchomości”,
jednoznacznie wskazuje, aby dopiero w przypadku braku planu miejscowego przeznaczenie nieruchomości ustalać
w inny sposób.

Innymi słowy, przeznaczenie określone w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, jest jedynym dopuszczalnym przeznaczeniem na danym terenie.

Ale, oczywiście jak zwykle bywa, nie bez wyjątków.

I tak na przykład zgodnie z art. 11i ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 roku o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (ostatni tekst jednolity z dnia 19 listopada 2015r. Dz. U. z 2015r. poz. 2031):
W sprawach dotyczących zezwolenia na realizację inwestycji drogowej nie stosuje się przepisów o planowaniu
i zagospodarowaniu przestrzennym oraz przepisów ustawy z dnia 9 października 2015r. o rewitalizacji (Dz.U. 
poz. 1777)”.
Z przedmiotowej regulacji wynika, że decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej może być wydana niezależnie od tego, czy dany teren jest objęty planem miejscowym, zaś ustalenie lokalizacji drogi publicznej w tej decyzji może nastąpić niezależnie od zgodności z ustaleniami tego planu (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 17 września 2009 r., II SA/Wr 137/09). Generalnie zatem wszelkie zasady wynikające z ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. nie mają zastosowania do spraw regulowanych przez analizowaną ustawę. Należy więc wyprowadzić konkluzję, że decyzja ta może ingerować
w uprzednie ustalenia planu miejscowego i niekoniecznie musi być z nimi zgodna. W szczególności w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 9 lutego 2010 r., II SA/Ol 1017/09, stwierdzono, że ustalenia planu powinny być tylko w miarę możliwości brane pod uwagę przy wydawaniu decyzji zezwalającej na realizację drogi, ale nie mają one charakteru wiążącego.

Jednakże w przypadku wyceny w celu ustalenia odszkodowania, w związku z przejęciem nieruchomości (wywłaszczeniem nieruchomości) z mocy prawa, w trybie Specustawy drogowej, przepisy art. 134 ust. 3 i 4 nakazują rzeczoznawcy, określać wartość w zależności czy przeznaczenie nieruchomości, zgodne z celem wywłaszczenia powoduje lub nie powoduje zwiększenia wartości.
Zagadnienia te są obszernym materiałem na kolejny tekst mojego bloga.

Jeszcze innym przykładem potwierdzającym, że przeznaczenie nieruchomości w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, nie jest jedynym dopuszczalnym przeznaczeniem na danym terenie, to regulacje art. 7, ust. 7, pkt. 2 i 3 Ustawy z dnia 8 lipca 2010 r. o szczególnych zasadach przygotowania do realizacji inwestycji w zakresie budowli przeciwpowodziowych (ostatni tekst jednolity z dnia 22 czerwca 2015r. Dz.U z 2015r. poz.966):
„2. w odniesieniu do nieruchomości objętych wnioskiem o wydanie decyzji o pozwoleniu na realizację inwestycji do czasu wydania takiej decyzji, można zawiesić postępowanie o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę lub postępowanie
o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, w szczególności jeżeli istnieje wysokie prawdopodobieństwo sprzeczności planowanego przedsięwzięcia z inwestycją;
3.  w odniesieniu do nieruchomości objętych wnioskiem o wydanie decyzji o pozwoleniu na realizację inwestycji, do czasu wydania takiej decyzji, zawiesza się postępowania o wydanie decyzji o warunkach zabudowy lub decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego w rozumieniu ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 2015 r.poz. 199, 443 i 774”).

Sytuacja zaczyna się niezmiernie komplikować, kiedy jednak dla danego obszaru nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Jak wspomniałam wcześniej, zgodnie  z art. 154 ust. 2 i 3 o gospodarce nieruchomościami, należałoby przeznaczenie ustalać na podstawie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy lub decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.
Archiwum własne
W przypadku, gdy dla danego terenu  nie uzyskano decyzji o warunkach zabudowy,
choć zgodnie z art. 61 ust. 1, ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, istnieją dla nieruchomości warunki dopuszczające wydanie takiej decyzji:
„Wydanie decyzji o warunkach zabudowy jest możliwe jedynie w przypadku łącznego spełnienia następujących warunków:
1) co najmniej jedna działka sąsiednia, dostępna z tej samej drogi publicznej, jest zabudowana w sposób pozwalający na określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy w zakresie kontynuacji funkcji, parametrów, cech i wskaźników kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu, w tym gabarytów i formy architektonicznej obiektów budowlanych, linii zabudowy oraz intensywności wykorzystania terenu;
2) teren ma dostęp do drogi publicznej;
3) istniejące lub projektowane uzbrojenie terenu, z uwzględnieniem ust. 5, jest wystarczające dla zamierzenia budowlanego;
4) teren nie wymaga uzyskania zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych na cele nierolnicze i nieleśne albo jest objęty zgodą uzyskaną przy sporządzaniu miejscowych planów, które utraciły moc na podstawie art. 67 ustawy,
o której mowa w art. 88 ust. 1;
5) decyzja jest zgodna z przepisami odrębnymi”.       
to w świetle obowiązujących przepisów, orzecznictwa i utrwalonej doktryny, mimo spełnienia warunków art., 61 ustawy,  przy wycenie nieruchomości, przeznaczenie należy jednak wyznaczać według założeń studium.
Mimo, że studium zgodnie z art. 9 ust. 5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, nie jest aktem prawa miejscowego  i nie może stanowić dla obywateli źródła praw i obowiązków. Jego ustalenia, stosownie do ust. 4 powołanego przepisu są wiążące jedynie dla organów gminy
i tylko przy sporządzaniu planów miejscowych. W rezultacie, jeśli gmina zdecyduje się uchwalić dla danego obszaru miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, to ustalenia tego planu muszą być zgodne ze studium.

Jednakże, zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 06 sierpnia 2009r. II OSK 1250/08, nie jest możliwe wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu - sprzecznej z ustaleniami studium. W swoim wyroku Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, iż:
 Taka wykładnia (...) byłaby nie do pogodzenia z zasadami prawnego systemu planowania przestrzennego w Polsce
i niedopuszczalna w demokratycznym państwie prawnym, a przez to sprzeczna z Konstytucją.”

Naczelny Sąd Administracyjny w przedmiotowym wyroku stwierdził że:
"studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego stanowi swego rodzaju aksjologiczną podstawę wszelkich działań podejmowanych na terenie gminy w zakresie planowania i zagospodarowania przestrzennego. (...) Z treści studium powinny wynikać lokalne zasady zagospodarowania przestrzennego. Skonkretyzowane działania w zakresie zmiany przeznaczenia terenu, położonego na obszarze gminy, przewidziane w m.p.z.p. oraz w decyzjach o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, powinny być formułowane i realizowane zgodnie z tymi zasadami (T. Bąkowski: Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Komentarz, Kraków 2004, str. 54).

Powołując się na powyższe, w mojej ocenie, należałoby przyjąć zasadę, że jeśli właściciel, inwestor, zleceniodawca, nie otrzymał, dla terenu objętego zleceniem, decyzji o warunkach zabudowyi zagospodarowania przestrzennego, nie ma podstaw do uznania przeznaczenia nieruchomości innego aniżeli tego, wynikającego z zapisów studium uwarunkowań
i zagospodarowania terenu.

Inaczej moim zdaniem należałoby postąpić w przypadku, jeżeli decyzja o warunkach zabudowy
i zagospodarowania przestrzennego, została jednak przez organ wydana -  czy to w „uzupełnieniu” czy też w „rozwinięciu”, do obecnych kierunków zagospodarowania przestrzennego (choć  zawsze należy mieć na uwadze, że decyzja ta nie wyczerpuje wszystkich potencjalnie, optymalnie możliwych sposobów zagospodarowani terenu do zabudowy).
W procesie wyceny, w tym przypadku posiadamy niezbity materiał, poparty dowodami, wydanymi przez organ, który prowadzi do uznania, że przeznaczenie, konkretnej nieruchomości, jest zgodne
z zapisami tejże decyzji.

Archiwum własne

W przypadku natomiast, w którym, posiadalibyśmy jako dowody w sprawie, więcej niż jedną decyzję dla danego, wycenianego terenu, należałoby uznać, że przeznaczenie nieruchomości to takie jakie wynika, z decyzji która, najoptymalniej, najkorzystniej wyczerpuje w danym czasie możliwości zagospodarowania terenu.

sobota, 16 kwietnia 2016

Na żółto...



Dzieci klas młodszych ze szkoły mojego syna poszły w pierwszy dzień wiosny na spacer do parku i po okolicy, szukać "zwiastunów wiosny".  Jako, że w szkole obowiązuje całkowity zakaz zabierania jakiegokolwiek sprzętu elektronicznego, w tym telefonów i smartfonów, to i Kuba i jak cała jego klasa w ten dzień żadnych sprzętów fotografujących nie zabrały.
Wtedy okazało się, że niektóre dzieci z innych klas złamały zakaz i smartfony ze sobą przyniosły, tym samym jakieś ujęcia na spacerze robiły, co zaskutkowało pomysłem zorganizowania w szkole konkursu fotograficznego "Oznaki wiosny".

Parę dni później na zebraniu w szkole rodzice z oburzeniem przedstawiły sprawę pani, bowiem dzieci naszej klasy nie mają żadnych szans na konkurs.

Pani zaproponowała wobec tego aby dzieci poszły jeszcze raz na spacer, tym razem z rodzicami i przyniosły zdjęcie lub serię zdjęć do szkoły.


Wybraliśmy się wiec na spacer po 
okolicy, co zaowocowało, że Kuba stworzył taką oto serię zdjęć"na żółto...", z których trzy zaniósł do szkoły.
 



 
 

 

A za ten tryptyk, ubiegłej wiosny Kuba zajął III miejsce w Wojewódzkim Konkursie Fotograficznym "WIOSNA W OBIEKTYWIE" zorganizowanym przez Szkołę Podstawową nr 11 w Sosnowcu.
 

A za poniżej zaprezentowany dyptyk wyróżnienie w Wojewódzkim Konkursie Fotograficznym "JESIEŃ W OBIEKTYWIE" zorganizowanym również przez Szkołę Podstawową nr 11 w Sosnowcu.