
Mój wspaniały mąż Marcin, jest mądry, inteligentny, pracowity i lojalny. Czuje się przy Nim bezpiecznie, bo zawsze mnie wspiera. To On był i jest kluczowym i wiernym kibicem mojej diety i z konsekwencją przygotowuje wszystkie zalecane dla danej fazy produkty.
W mojej ocenie jest bardzo dobrym ojcem przy tym bardzo, bardzo wymagającym, co nie zawsze pasuje naszemu synowi.
Ponadto jest poliglotą, co sprawia, że wszystkie podróże, nie stanowią żadnych językowych barier.
Kiedy wychodziłam za mąż, nie wszyscy akceptowali nasz związek, ale teraz wiem, że to była najlepsza decyzja w moim życiu.


Mój jedyny, cudowny syn Kuba, to wspaniały, żywiołowy kilkulatek, mający tysiąc pomysłów na sekundę, wciąż nieodgadniony. Raz jest aniołem, za kilka chwil sprawia, że staje się nie do zniesienia.
Jest ambitny, ale leniwy, jest dociekliwy, ale niepewny siebie.
Zaskakuje mnie jednak wciąż i nieprzerwanie. Cenię Go za to.

Kotek Gines, biszkoptowy kot typu perskiego, kochana "wsza domowa", wszędzie Go pełno, zawsze plącze się między nogami. Wygląda jak aniołek, choć złodziej i upierdliwiec. Ulubieniec Kuby, w jego rękach zachowuje się jak przelewająca się ciecz nienewtonowska, i potrafi tak godzinami.

Kotek Gemi, czarny kot typu perskiego, najbardziej przewidywalny "facet" w moim domu, choć wygląda jak diabeł, jest uosobieniem łagodności i arcygrzeczności. Jego ulubione miejsce to kolanka pani.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz