Strony

czwartek, 14 kwietnia 2016

O mój aniele...


Spacerując kiedyś po okolicy, nasunął mi się pomysł na pewną serię, udało mi się więc namówić koleżankę z biura, aby na chwilę stała się dla mnie aniołem, czarnym aniołem...

Mój anioł...












środa, 13 kwietnia 2016

Mili moi...

Mam "czterech" wspaniałych chłopców i każdego kocham nad życie, bowiem każdy z nich, ma w sobie to coś, ale jednak inne coś.





Mój wspaniały mąż Marcin, jest mądry, inteligentny, pracowity i lojalny. Czuje się przy Nim bezpiecznie, bo zawsze mnie wspiera. To On był i jest kluczowym i wiernym kibicem mojej diety i z konsekwencją przygotowuje wszystkie zalecane dla danej fazy produkty.
W mojej ocenie jest bardzo dobrym ojcem przy tym bardzo, bardzo wymagającym, co nie zawsze pasuje naszemu synowi.

Ponadto jest poliglotą, co sprawia, że wszystkie podróże, nie stanowią żadnych językowych barier.

Kiedy wychodziłam za mąż, nie wszyscy akceptowali nasz związek, ale teraz wiem, że to była najlepsza decyzja w moim życiu.

 


Mój jedyny, cudowny syn Kuba, to wspaniały, żywiołowy kilkulatek, mający tysiąc pomysłów na sekundę, wciąż nieodgadniony. Raz jest aniołem, za kilka chwil sprawia, że staje się nie do zniesienia.
Jest ambitny, ale leniwy, jest dociekliwy, ale niepewny siebie.
Zaskakuje mnie jednak wciąż i nieprzerwanie. Cenię Go za to.




Kotek Gines, biszkoptowy kot typu perskiego,  kochana "wsza domowa", wszędzie Go pełno, zawsze plącze się między nogami. Wygląda jak aniołek, choć złodziej i upierdliwiec. Ulubieniec Kuby, w jego rękach zachowuje się jak przelewająca się ciecz nienewtonowska, i potrafi tak godzinami.




Kotek Gemi, czarny kot typu perskiego, najbardziej przewidywalny "facet" w moim domu, choć wygląda jak diabeł, jest uosobieniem łagodności i arcygrzeczności. Jego ulubione miejsce to kolanka pani. 

Zaczynamy...

         Do założenia bloga skłoniło mnie wiele rzeczy:
  • mam w głowie wiele teksów, z zakresu mojego zawodu, utkanych wątpliwościami,
    a być może ich publikacja przyczyni się do ich rozwiązania,
  • mam syna, który nieprzerwanie zaskakuje mnie swoimi osiągnięciami w różnych dziedzinach
    i chciałabym się nimi podzielić,
  • planuję kilka ciekawych podróży i obiecałam znajomym i bliskim, że wrażeniami z tych wypraw podzielę się obiektyw(nie), na blogu,
  • jestem na początku przygody z fotografią, wykonałam wiele ujęć, być może udanych, być może jednak słabych, ale mam nadzieję, że je obiektywnie drodzy Czytający ocenicie.

    A przede wszystkim, ostatnimi czasy zmieniłam podejście do życia, trzymam się diety, dzięki której zrzuciłam z siebie wiele i to bardzo, ruszam się, uczęszczam regularnie do klubu fitness,
    ogólnie mam lepszy humor i ochotę do wyzwań.